Nasze wspomnienia z ówczesnych przerażających i tragicznych dni z wolna zasnuwa mgła. Dlatego ideę zorganizowania w naszej Misji wieczornicy przypominającej ten okres, uważam za bardzo trafną. Pamiętajmy i przekazujmy następnym pokoleniom to, co sprowokowało społeczeństwo do protestów, które przerodziły się w ruch solidarnościowy. Stał się on iskrą zapalną dla końca komunizmu w Polsce i Europie.
Czołgi na ulicach, patrole wojskowe i milicyjne. Godzina policyjna, nieoświetlone ulice. Internowanie osób podejrzanych politycznie, wywlekanie po nocach ludzi z ich mieszkań. Przepełnione więzienia, zabici. Brak żywności wydawanej na kartki, brak lekarstw i środków higieny. Odzież i buty wydawane na zaświadczenia itd.
Nie pamiętają tego okresu nasze dzieci, bo rodzice starali się swoim kosztem stworzyć im w miarę normalny byt. Po 30-tu latach udostępniono nam film dokumentujący faktyczną motywację wprowadzenia stanu wojennego. Nie istniało zagrożenie wkroczenia do Polski wojsk sowieckich, mimo iż generał Jaruzelski o tę pomoc zabiegał. Refleksje nasuwają się same. Jak ważne i krzepiące były wówczas dla nas pamiętne słowa Papieża Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój, niech zstąpi Duch Twój, i odnowi oblicze ziemi – tej ziemi”.
Stan wojenny zniesiono 22 lipca 1983 roku. Pozostaje jednak nadal obecny w pamięci tych najbardziej pokrzywdzonych, tych, którzy utracili najbliższych lub zdrowie.
Na zakończenie przytaczam cytat z ostatniego kazania błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki: „Solidarność dlatego tak bardzo zadziwiła świat, że nie walczyła przemocą, lecz na kolanach, z różańcem w ręku”.
Justyna Kunisz