Krople rosy błyszczą w trawie
lśnią w oddali jak perełki
wiatr ze słońcem je osuszy
ślad zaginie po nich wszelki.
Dnia pewnego pośród trawy
nad różami pochylona
stała Pani nieba, ziemi
złotym płaszczem otulona.
Z wzgórz błękitu, zeszła do nas
o poranku w zimnym chłodzie
i stanęła w samym środku
najpiękniejszych róż w ogrodzie.
Odurzona wonią kwiatów
stoi z złotym pyle słońca
mówi – słodko niosę miłość
miłość która nie ma końca.
Zofia Szymańska
Poświęcenie różańców i medalików na Mszy św. w niedzielę 18 grudnia w kościele św. Józefa.